🌝 Atak Hakerów Na Konta Bankowe
Aplikant adwokacki Dawid Jakubiec z Kancelarii Kupilas&Krupa z Bielska-Białej tłumaczy jak przebiega phishing i jak dochodzić swoich praw w banku, jeśli już padliśmy ofiarą hakerów. Przeczytaj także: Hakerzy atakują w Amazon Prime Day. Phishing, czyli przebiegła metoda wyłudzenia informacji istotnych dla każdego użytkownika sieci
Zaplanowany atak. Biuro prasowe Facebooka potwierdziło, że w sprawie konta minister Maląg doszło do przestępstwa. „Zbadaliśmy ten przypadek przejętego konta, zabezpieczyliśmy je oraz
Największe ataki hakerskie w historii. Co roku ataki komputerowe na całym świecie doprowadzają do strat finansowych wynoszących setki miliardów dolarów. Hacking komputerowy stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla Twoich danych czy pieniędzy, lecz także dla funkcjonowania całego społeczeństwa, a nawet państwa i jego gospodarki.
Wracamy do niedzielnych problemów prawie półtora tysiąca pasażerów na lotnisku w Warszawie. Wszystko przez hakerski atak. Zaatakowany został system naziemny, który odpowiada za ustawianie planów lotu, bez których nie odbędzie się żaden rejs. Paraliż trwał pięć godzin. Sprawą zajęło się już Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i ABW.
Próbowano zaatakować stronę Izby Rozliczeniowej, próbowano zaatakować polskie serwery rządowe, jeśli chodzi o pocztę elektroniczną -
Atak hakerów na Lukas Bank i jego klientów. Na przypadkowe adresy mailowe wysyłane są maile, którymi internetowi przestępcy chcą "złowić" hasła dostępu do kont bankowych. Informację o
W końcu nie wiesz, jak długo hakerzy mają dostęp do Twojego konta. Twoje kontakty mogły już zostać zainfekowane. 4. Regularnie sprawdzaj swoje operacje bankowe. Przez jakiś czas po włamaniu regularnie sprawdzaj, czy na Twoim koncie bankowym nie ma niepożądanych ruchów.
7 000 Bitcoinów w jednej transakcji. Atak hakerski, o którym było swego czasu głośno to zamach na giełdę Binance, jedną z największych giełd kryptowalut na świecie. W maju 2019 systemy bezpieczeństwa Binance zawiodły i tak 7 tysięcy bitcoinów (ok. 160 milionów złotych) wyprowadzono z platformy. Co ciekawe, przy pomocy tylko
aktualizacja 13.02.2023 9:31. Materiał prasowy: DAGMA. Cyberataki dotykają nas bezpośrednio. Atak hakerski na ŚKUP. "Coraz częściej będzie dochodziło do sytuacji, w których cyberataki
vv477X. Wojciech Boczoń2013-12-03 10:45analityk 10:45Kolejny atak phishingowy na klientów BZ WBK. Cyberprzestępcy rozsyłają fałszywą wiadomość, informującą o zablokowanym koncie. Kto kliknie, ten udostępni złodziejom dane do logowania. Phishing to termin określający próbę wyłudzenia danych do logowania na rachunek bankowy za pomocą fałszywego maila. Wyraz pochodzi od zmodyfikowanego angielskiego słowa "fishing", które oznacza łowienie. W tym przypadku chodzi o password harvesting fishing, czyli łowienie haseł do rachunków bankowych. Metoda ataku jest prosta: złodzieje rozsyłają losowo maile do klientów, podając link z prośbą o zalogowanie się do swojego rachunku. Osoba, która kliknie odsyłacz, zostaje przekierowana na fałszywą stronę, do złudzenia przypominającą stronę banku. Kiedy wpisze dane do logowania, w rzeczywistości udostępni je złodziejowi. Przynęta na naiwnych Banki wybierane są losowo, tak samo klienci. Złodzieje liczą na to, że uda im się trafić na naiwnego klienta, który poda hasła dostępowe. Tym razem padło na BZ WBK. Podobnie jak w przypadku innych ataków phishingowych, wiadomość napisana jest łamaną polszczyzną. Uważny klient powinien dopatrzyć się także fałszywego adresu z domeny @ oraz starego logo banku. Link zawarty w wiadomości kieruje na fałszywą stronę banku. Klient, który zdecyduje się podać dane dostępowe, naraża się na utratę oszczędności zgromadzonych na rachunku. Należy pamiętać, że banki nigdy nie wysyłają tego typu informacji z linkami. Jeśli dostaniemy taką wiadomość, należy usunąć ją do kosza i pod żadnym pozorem nie klikać zamieszczonego w niej adresu. Coraz nowsze techniki Wraz z coraz lepszymi zabezpieczeniami bankowości internetowej zmieniają się techniki stosowane przez złodziei. Niedawno hakerzy rozsyłali linki za pomocą wiadomości SMS z prośbą o zalogowanie się do systemu bankowości internetowej PKO BP. Niedawno pisaliśmy też o wirusie Zeus, który automatycznie przekierowuje klienta na fałszywą stronę banku. Tam klient jest proszony o podanie hasła do konta oraz o instalację programu "antywirusowego" na swojej komórce. Program ten przekierowuje na telefon złodzieja wiadomości SMS z kodami autoryzacyjnymi, wysyłanymi przez bank. KNF ostrzega z kolei przed wirusem podmieniającym numery kont bankowych, które kopiujemy do schowka (np. z maila od sprzedawcy) podczas zlecania przelewu. W efekcie działania programu niby kopiujemy numer rachunku sprzedawcy, ale do formatki przelewu wklejamy już numer rachunku złodzieja. Złodzieje wykorzystują też bardziej wyrafinowane techniki. Niedawno opisaliśmy przypadek klienta, któremu złodziej skradł dane do logowania do systemu iPKO. Po zalogowaniu się do konta podmienił klientowi zdefiniowane numery rachunków odbiorców na swój własny. Mógł to zrobić, bo bank nie wymaga autoryzacji SMS do takiej operacji. Klient nadal wysyłał przelewy, ale zamiast do swoich odbiorców słał pieniądze złodziejowi. Stracił 86 tys. zł. Korzystają z bankowości internetowej, należy zachować czujność. Podstawowa zasada to nieudostępnianie swoich danych do logowania osobom trzecim. Nie wolno też klikać linków zawartych w SMS-ach lub mailach ani instalować dodatkowego oprogramowania "antywirusowego" z nieznanych źródeł. Jeśli nie zastosujemy się do wytycznych, bank nie uwzględni nam reklamacji i stracimy pieniądze. Wojciech Boczoń Źródło:
Ofiara ataku hakerskiego wygrała z mBankiem w sądzie - ustalił portal WP Finanse. Przestępcy ukradli z jego konta ponad 50 tys. zł, teraz bank musi je East NewsFinał głośnej sprawy ataku hakerskiego na klientów mBanku, jednej z ofiar udało się właśnie odzyskać pieniądze. Do ataku doszło blisko cztery lata temu, hakerzy wykorzystali luki w zabezpieczeniach bankowości elektronicznej i włamali się na konta klientów. W działaniach wykorzystywali przechwycone loginy i hasła, po czym przelewali pieniądze na inne konta, często samo dotknęło pana Michała. Łącznie z jego konta "zniknęło" 51 tys. 670 zł. Składały się na to dwa przelewy z karty kredytowej na kwoty: 9 tys. 200 zł oraz 15 tys. 800 zł; a także dwa przelewy z rachunku bankowego na kwoty: 19 tys. 970 zł oraz 6 tys. 700 Michał nie był jedyną ofiarą, jednak większość spraw, którymi miesiącami zajmowała się prokuratura, zostały umorzone "z powodu niewykrycia sprawcy". Sprawę pana Michała prowadziła Kancelarii Fortak&Karasiński Radcowie Prawni. Po trzyletnim procesie (co w tego typu sprawach jest stosunkowo krótkim czasem) sąd wydał korzystny i prawomocny wyrok dla klienta. - To ważna i przełomowa sprawa - mówi w rozmowie z WP Finanse mec. Katarzyna Fortak-Karasińska, partner Kancelarii F& Jak stworzyć dobre i silne hasło?mBank musi zwrócić pieniądzeKlient mBanku, któremu hakerzy ukradli z konta elektronicznego ponad 50 tys. zł, wygrał właśnie proces i odzyskał swoje pieniądze wraz z odsetkami. Należy jednak podkreślić, że jeszcze przed wytoczeniem postępowania bank zwrócił poszkodowanemu część środków - dotyczyło to pieniędzy pobranych z kart nie odzyskał jednak środków, które hakerzy ukradli mu z konta, tj. 26 tys. 670 zł i o taką kwotę walczył przed sądem. Ten wydał wyrok - o zapłatę nie tylko tego zobowiązania, ale też zwrotu odsetek w kwocie 10 tys. 332 zł, a także zwrotu opłat sądowych: w I instancji - 4951 zł oraz II instancji - 1800 zł. Łącznie na rzecz poszkodowanego zasądzono zwrot 43 tys. 753 sprawy doprowadziła do wniosku, iż bank nie wykonał należycie swoich obowiązków umownych. Klient utracił środki zgromadzone na rachunku bankowym, pomimo tego, że nie zlecił i nie autoryzował przelewu. - Uznaliśmy, że wobec nienależytego wykonania umowy rachunku bankowego, w szczególności polegającego na braku stosowania odpowiednich zabezpieczeń, które uniemożliwiłyby atak hakerski - bank odpowiedzialny jest za szkodę powstałą po stronie klienta - podkreśla mec. Katarzyna uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Łodzi podkreślił że jednym z najistotniejszych obowiązków banku w ramach umowy rachunku bankowego jest zapewnienie bezpieczeństwa depozytów. Zaznaczył, że "próby interpretacji postanowień zawartych w umowach zmierzające do zaniżenia standardów bezpieczeństwa powierzonych bankowi środków pieniężnych powinny być ocenianie jako zachowania sprzeczne z dobrymi obyczajami i celem umowy rachunku bankowego". Bank musiał zatem zwrócić klientowi utracone Cieszę się, że sądy stoją po stronie zwykłych ludzi. Ten wyrok daje też nadzieję na bezpieczną bankowość elektroniczną i mam nadzieję, że zmobilizuje banki do ulepszania stosowanych systemów zabezpieczeń i zwiększenia poczucia ochrony klientów – powiedział klient mBanku, który - decyzją sądu - odzyskał swoje jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Na wyświetlaczu telefonu widzimy, że ktoś do nas dzwoni. Numer wskazuje na infolinię. Odbieramy. Przemiły pan (lub pani) informuje nas, że jest pracownikiem banku, w którym mamy konto. Ostrzega przed planowanym atakiem hakerskim i prosi, żeby przelać pieniądze na wskazany rachunek. Tam oszczędności mają być bezpieczne. Liczy się oczywiście czas, im szybciej tym lepiej. Nie tracąc czasu, bez zastanowienia stosujemy się do podanych instrukcji i po chwili już możemy odetchnąć z ulgą. Czy na pewno? Właśnie zostaliśmy oszukani przez sprawców spoofingu! Policjanci apelują o ostrożność przy tego typu kontaktach i weryfikację tożsamości dzwoniących do nas osób. Kierujmy się zasadą ograniczonego zaufania w kontaktach z nieznajomymi. Spoofing telefoniczny to coraz popularniejsze oszustwo polegające na podszywaniu się dzwoniącego pod inne numery, by móc następnie dzwonić z nich do ofiar. Technicznie taką możliwość dają nowe rozwiązania technologiczne, gdzie aparat telefoniczny nie jest podłączony do sieci telefonicznej tylko do komputerowej. Dzięki temu dzwoniący może ręcznie wprowadzić numer i jego opis, który wyświetli się adresatowi jako połączenie przychodzące. W ten sposób oszuści dzwonią do losowo wybranych osób podszywając się pod konsultantów banków, a także przedstawicieli urzędów i instytucji, w tym także funkcjonariuszy Policji. Sprawcy wykorzystują różne legendy i historie po to, by zmanipulować rozmówcę i uzyskać dostęp do jego smartfona lub komputera, a w konsekwencji do rachunku bankowego. Ofiara spoofingu, sugerując się numerem, który wyświetlił się na telefonie jest przekonana, że prowadzi rozmowę z infolinią banku, pracownikiem urzędu lub policjantem. – We wszystkich rozmowach zawsze występuje jeden element – presja czasu i poczucie zagrożenia. Przestępca stara się wystraszyć rozmówcę, by działał pod wpływem emocji – mówi sierż. szt. Emilia Reguła oficera prasowego Komendanta Powiatowego Policji w Głogowie. W praktyce zablokowania spoofingu telefonicznego jest technicznie niemożliwe. Zapobieganie tego typu oszustwom polega przede wszystkim na zwiększaniu świadomości ludzi w zakresie metod i technik wykorzystywanych przez przestępców. Aby nie dać się oszukać musimy uważnie słuchać dzwoniącego i panować nad emocjami. Jeśli nasz rozmówca poinformuje, że pieniądze na naszym koncie są zagrożone lub z innego powodu należy przelać je na inne konto – od razu powinniśmy się rozłączyć. Dla pewności możemy samodzielnie zadzwonić do banku, by ostatecznie zweryfikować przekazane informacje.
atak hakerów na konta bankowe